poniedziałek, 4 listopada 2013

Spawanie MIG MAG wstęp

Czołem
Dziś o spawaniu metodą MIG/MAG, która jest na chwilę obecną w przemyśle w największym stopniu rozpowszechnioną metodą spawania. Polega na zajarzeniu łuku elektrycznego pomiędzy elektrodą topliwą w postaci cienkiego drutu podawanego w sposób ciągły a spawanym materiałem. Łuk i jeziorko ciekłego metalu są otaczane strumieniem gazu obojętnego- MIG lub aktywnego-MAG.
Skrót MIG pochodzi od Metal Inert Gas - to znaczy wtedy, gdy jako gaz osłonowy używany jest gaz chemicznie obojętny argon lub hel.
MAG natomiast od Metal Active Gas, mianowicie wtedy, gdy jako gaz osłonowy używany jest gaz chemicznie aktywny CO2. W praktyce często w metodzie MAG przy spawaniu metali używa się mieszanek argonu i CO2, daje o wiele mniej odprysków i na skutek tego jest mniej polerowania.
Gaz przekazywany jest z butli poprzez reduktor do półautomat MIG/MAG. Uchwyt spawalniczy posiada guzik otwierający elektrozawór i podaje gaz w rejon spawania.
Spawanie MAG używane jest do łączenia stali konstrukcyjnych niestopowych, stali stopowych. Metoda MIG używana jest do spawania aluminium, magnezu, miedzi, mosiądzu i brązów.
Kiedy stosować spawanie migomatem, albo, jakie są wady i zalety:
Zalety:
Ogromnie uniwersalna i prosta do nauczenia metoda, zależnie od posiadanego sprzętu można spawać cienkie i średnie elementy, w różnych pozycjach.
Dobre parametry spoin i duża szybkość spawania, albowiem nie ma przestojów a drut jest podawany w sposób ciągły.
Mały koszt materiału spawalniczego, znaczna wydajność spawania w porównaniu z metodą MMA.
Nie ma odpadów w postaci końcówek elektrod i otulin.
Wady to przede wszystkim znaczny koszt zakupu urządzeń - półautomat MIG/MAGi wyposażenia dodatkowego-butla z gazem, uchwyt spawalniczy MIG/MAG, reduktor argon - dwutlenek.
Mała mobilność.
Spawanie półautomatem spawalniczym jest stosowane we wszystkich gałęziach przemysłu ciężkiego, maszynowego, na liniach produkcyjnych, w branży remontowej i szczególnie w branży samochodowej podczas remontów karoserii.

czwartek, 26 września 2013

I jeszcze raz o Sadpalu

Cześć, główny artykuł o Sadpalu napisałem kilka lat temu, obecnie postaram się rozwinąć zagadnienie.
Lato się kończy i wielu z nas rozpoczyna myśleć o przyszłych chłodach. Ci którzy mają domy ogrzewane gazem, olejem lub są podłączeni do sieci ciepłowniczej nie mają problemu. Lecz ze względu na nadal wysokie koszty takiego komfortowego ogrzewania znaczna część społeczeństwa wciąż opala własne domy w tradycyjny sposób: węgiel, miał czy drewno, pelety.
W sezonie jesiennym palimy sporadycznie i do tego celu większa część z nas wykorzystuje drewno. Niby fajna sprawa ale po kilku dniach palenia na ściankach jest masę sadzy i trzeba często czyścić skrobać itd. Dzieje się tak ponieważ drewno jest zwilgotniałe i w trakcie spalania wytwarza się mnóstwo związków smolistych, sadzy, i żywic. Wszystkie te związki niezmiernie łatwo osiadają na ściankach pieca, a ponieważ jest w dynie masę pary wodnej to dołączają do tego kwasy i w efekcie w dużym stopniu gorsze spalanie. Na marginesie dodam, że omówiony poniżej Sadpal jest w znacznej części uzdrowić tą sytuację.
Gorsze spalanie jest spowodowane tym, że znaczna część energii musi być zużyta na usunięcie wody z drewna, natomiast powstała para wodna obniża w dodatku temperaturę spalania i w efekcie mamy to co opisałem wcześniej. Z jakiego powodu więc stosujemy drewno. Pierwsza sprawa to cena, wielu z nas pali drewnem z odzysku, część kupuje tanie drewno z odzysku: palety, stare budowy czy rozbiórki. Druga to, że drewno jest paliwem odnawialnym (w odróżnieniu od węgla), jeżeli w Polsce od lat nie zmienia się powierzchnia zalesienia przy jednoczesnym spalaniu drewna to znaczy, że jest to paliwo nie powodujące wzrostu CO2 w środowisku. Kolejna sprawa to popiół, ja swój wysypuję na ogródek jest cudownym nawozem, tymczasem popiół z węgla już nie.
Teraz nieco technicznie o Sadpalu, który jest doskonałym katalizatorem spalania sady.
Sadpal to mieszanka soli nieorganicznych, które w temperaturze powyżej 340 o C działa jako katalizator – dopala sadze, tlenek węgla, koksiku. Składniki „Sadpalu” i „Sadpalu II” zaczynają być aktywne od 340 – 650 o C i powyżej tych temperatur realizując dopalanie sadzy w płomieniu, jak i spalanie sadzy w złogach żużlowych, na ściankach pieca. Związki, które uwalniają się z „Sadpalu” w temp. 340 – 650 o C nie zostały stwierdzone w czasie badań w spalinach wyjściowych bezpośrednio z komina, jak i na wysokości czopucha. Świadczy to, że w całości wchodzą w reakcję ze spalinami w okolicy płomienia – komory spalania. Część substratów wchodzi w reakcję bieżącą spalin, część jest związana przez podłoże wchodząc w skład żużlu. Pozostała ilość składników jest związana przez osady na ściankach komory spalania i płomiennikach – tu dopala się sadza a wraz z nią benzopiren. Penetruje i spulchnia złogi doprowadzając do oczyszczenia ścianek komory i płomienników.
Katalizator co najważniejsze, nie sprawia korozji stalowych elementów pieca – kotła, a wręcz przedłuża żywotność wymienionych elementów poprzez oczyszczenie powierzchni. Pod złogami występuje korozja niskotemperaturowa bardzo agresywna, brak złogów to brak korozji niskotemperaturowej. Ten wniosek wytwórczy Sadpalu mogę potwierdzić sam, bo przez lata dodaję Sadpal i nie zauważyłem żadnych oznak korozji w środku pieca.
Stosowanie „Sadpalu” zmniejsza zużycie paliwa o 15 – 20% na skutek całkowitego lub prawie całkowitego spalania węgla, drewna, sadzy, tlenku węgla, koksiku oraz poprawy współczynnika przenikania ciepła poprzez czyste ścianki komory spalania. O tyle minimalizuje się emisja różnych szkodliwych związków powstających w wyniku spalania. W obecności Sadpalu całkowicie dopalają się WWA typu 3,4 benzopirenu – czynnik rakotwórczy.

Kultura podcas pracy

Prawidłowa obsługa i eksploatacja elektronarzędzi.
Tak jakby logiczne ale nie tak do końca. Względy są dwa:
Bzdury zapisywane na niektórych opakowaniach tanich elektronarzędzi. Mam na myśli np. szlifierkę za 89 zł i opis na pudełku professional i moc 890 W.  No i Kowalski rozpoczyna pracę profesjonalną, i po godzinie z maszyny zaczyna się dymić. Dlaczego? Bo to nie jest profesjonalna maszyna, tylko szlifierka przeznaczona do prac dorywczych, czas ciągłej  pracy to około 5-10 minut.
Drugi powód to brak zasadniczej technicznej wiedzy o elektronarzędziach i silnikach. Przykład? Bardzo proszę, facet kupuje wiertarkę z regulacją obrotów, włazi na dach i przykręca nią wkręty farmerskie. Efekt – wiertarka spalona po kilkunastu minutach. I przychodzi do sklepu z pretensjami, bo przecież wkręcał wiertarką o mocy 500  W na wolnych obrotach? Ale nie wie taki Kowalski, że na najmniejszych obrotach ta wiertarka ma może 10% swojej mocy czyli 50 W i śmiesznie niski moment obrotowy. Ale zaraz zaraz co to jest moment obrotowy?  I tak można bez końca.
Podstawowe informacje podczas obsługi elektronarzędzi plus zdrowy rozsądek.
Nie należy przeciążać elektronarzędzia. Do roboty używać należy elektronarzędzia, które są do tego przewidziane. Odpowiednio dobranym elektronarzędziem pracuje się w danym zakresie wydajności, lepiej i bezpieczniej. Nie należy używać elektronarzędzia, którego włącznik/wyłącznik jest uszkodzony. Elektronarzędzie, którego nie można włączyć jest niebezpieczne i musi zostać naprawione. Przed regulacją urządzenia, wymianą osprzętu lub po zaprzestaniu pracy narzędziem, należy wyciągnąć wtyczkę z gniazda i/lub usunąć akumulator. Ten środek ostrożności zapobiega niezamierzonemu włączeniu się maszyny. Nieużywane elektronarzędzia należy chronić w miejscu niedostępnym dla dzieci. Nie należy udostępniać narzędzia osobom, które go nie znają lub nie przeczytały instrukcji użytkowania, przepisów BHP. Używane przez niedoświadczone osoby elektronarzędzia są niebezpieczne. Konieczna jest należyta konserwacja elektronarzędzia. Należy kontrolować, czy ruchome części urządzenia czy  działają bez zarzutu i nie są zablokowane ( mieszadła do klejów i mas), czy części nie są pęknięte lub uszkodzone w taki sposób, który miałby wpływ na prawidłowe działanie elektronarzędzia. Uszkodzone części należy przed użyciem urządzenia oddać do naprawy. Sporo wypadków spowodowanych jest przez niewłaściwą konserwację wiertarek. Należy stale dbać o ostrość i czystość narzędzi tnących. O wiele rzadziej dochodzi do zakleszczenia się narzędzia tnącego, jeżeli jest ono starannie utrzymane. Zadbane narzędzia łatwiej się też prowadzi. Elektronarzędzia, osprzęt, narzędzia pomocnicze itd. należy używać zgodnie z niniejszymi zaleceniami. Uwzględnić należy przy tym warunki i rodzaj wykonywanej pracy.
Niezgodne z przeznaczeniem użycie elektronarzędzia może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Bezpieczna obsługa narzędzi

Podstawowe wskazówki bezpieczeństwa osób podczas pracy z różnymi elektronarzędziami (wiertarka udarowa, szlifierka kątowa, młot udarowy, pilarka, frezarka)
Trzeba zachować szczególną ostrożność, każdą czynność wykonywać troskliwie i z rozwagą. Nie należy używać wiertarki, gdy jest się zmęczonym lub będąc pod wpływem narkotyków, alkoholu lub lekarstw. Moment nieuwagi przy użyciu elektronarzędzia może stać się przyczyną poważnych uszkodzeń ciała.

Zawsze nosić osobiste wyposażenie ochronne i zawsze okulary ochronne. Noszenie osobistego wyposażenia ochronnego – maski przeciwpyłowej, rękawic ochronnych, obuwia z podeszwami przeciwpoślizgowymi, hełmu ochronnego lub środków ochrony słuchu- nauszniki przeciwhałasowe (w zależności od rodzaju i zastosowania elektronarzędzia) – zmniejsza ryzyko obrażeń ciała, trzeba unikać niezamierzonego uruchomienia narzędzia. Przed wsadzeniem wtyczki do gniazdka i/lub podłączeniem do akumulatora, a także przed podniesieniem lub przeniesieniem elektronarzędzia, należy upewnić się, że elektronarzędzie jest odłączone od prądu. Trzymanie palca na wyłączniku podczas przenoszenia elektronarzędzia lub podłączenie do prądu włączonego narzędzia, może stać się przyczyną wypadków.
Przed włączeniem elektronarzędzia, należy usunąć narzędzia nastawcze lub klucze. Szczególnie w wiertarkach z uchwytem na kluczyk! Narzędzie lub klucz, znajdujący się w obrotowych częściach urządzenia mogą doprowadzić do obrażeń ciała.
Należy unikać nienaturalnych pozycji przy pracy. Należy dbać o stateczną postawę przy pracy i utrzymanie równowagi. W ten sposób możliwa będzie lepsza kontrola elektronarzędzia w nieprzewidzianych sytuacjach.
Należy nosić odpowiednie ubranie. Nie powinno się nosić luźnego ubrania ani biżuterii. Włosy, ubranie i rękawice należy trzymać z daleka od ruchomych części. Luźne ubranie, biżuteria lub długie włosy mogą zostać wciągnięte przez ruchome części.
Jeżeli istnieje sposobność zamontowania urządzeń odsysających i wychwytujących pył, należy upewnić się, że są one podłączone i będą prawidłowo użyte. Użycie urządzenia odsysającego pył może zmniejszyć zagrożenie pyłami w innym wypadku stosować maski przeciwpyłowe.
Trzeba zadbać o należyte oświetlenie w miejscu pracy. To tyle tytułem wstępu, pamiętajmy żadna dyrektywa czy szkolenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Otwory pod gwintowniki

Dzień dobry
Bezustannie spotykamy się z pytaniem, jakie wybrać wiertło pod gwintownik. My używamy tabele podane w wykazie Fanar. Jest tam wyszczególniona kolumna z wielkością wiertła w mm. Jeżeli mamy marne gwintowniki to można wiercić nieco większym wiertłem, ale w takim przypadku osłabi to połączenie gwintowe, ot tak nacięty gwint będzie niższy. Poniżej podaję otwory pod gwintownik ręczny z gwintem metrycznym, pierwsze oznaczenie to gwint M.., drugie średnica wiertła w ..mm.
Z poniższych danych będzie wynikało, że wiertło do gwintownika dobieramy wg średnicy i skoku, choć w metrycznych zwykłych nie wyliczam go.

M3 - 2,5mm
M3,5-2,9mm
M4-3,3mm
M4,5-3,8mm
M5-4,2mm - takie same jak wiertło pod nity zbywalne.
M6-5mm
M7-6mm
M8-6,8mm
M9-7,8mm
M10-8,5mm
M11-9,5mm
M12-10,2mm
M14-12mm
M16-14mm
M18-15,5mm
M20-17,5mm
M22-19,5mm
M24-21mm
M27-24mm
M30-26,5mm
M36-32mm

A teraz otwory pod gwintownik ręczny z gwintem metrycznym drobnozwojnym, jako że jest tego od cholery to nie będę wypisywał wszystkich, tylko te, które najczęściej sprzedajemy.
M8*0,75-7,2MM
M8*1-7MM
M10*0,75-9,2MM - To chyba najbardziej popularny gwintownik do kalamitek, albo przewodów hamulcowych.

M10*1,25-8,8mm
M12*1-11mm
M12*1,25-10,8mm
M14*1-13mm
M14*1,25-12,8mm
M14*1,5-16,5mm
M18*1-17mm
M18*1,5-16,5mm
M20*1-21mm
M20*1,5-18,5mm
M20*2-18mm

Jeżeli nie znacie, jaki gwint ma skok to trzeba użyć sprawdzianu do gwintów, popularnie zwany grzebieniem. A no i jeszcze nie napisałem, co to jest skok, skok gwintu to innymi słowy dystans między zwojami mierzona na jego wierzchołkach.
I może jeszcze kilka wierteł na gwintownik calowy, rurowy walcowy - G. Taki jak mamy w pneumatyce.

G1/8" - 8,8mm
G1/4" - 11,8mm
G3/8" - 15,25mm
G1/2" - 19mm
G3/4" - 24,5mm

Maski przeciwpyłowe P1, P2, P3

Witam
W poprzednich czasach i nawet w współczesnych, pracownicy nie lubili wykonywać pracę w masce przeciwpyłowej lub w rękawicach. Było to uważane za rodzaj słabości, bo wszak mocny mężczyzna jest niezniszczalny itd. Dzisiaj coraz więcej osób pracujących fizycznie zaczyna zwracać uwagę na opiekę swojego ciała i zdrowia. Świadomość zagrożeń jest coraz większa i niesłychanie dobrze, bo zdrowie jest jedno i szybko można je zniweczyć a odzyskać z trudem.
Współcześnie uprzedzenie do np. masek przeciw pyłowych może wynikać z czegoś innego. Z trudem można pracować w temperaturze 34 stopni z maską na twarzy przez pare godzin. I tu powstaje problem odpowiedniego i dopasowanego sprzętu BHP, który nie będzie dokuczliwy w używaniu, i poprawi wydajność pracy przy równoczesnym zachowaniu funkcji ochronnej.
Rozpocznę od ochrony dróg oddechowych, czyli co zrobić żeby nie wdychać syfu. Najbardziej ogólnym sposobem jest stosowanie masek filtracyjnych, bo dostarczanie powietrza czystego z dmuchawy jest kosztowne i o tym nie będę pisał. Na marginesie zaznaczę, że napisałem również kilka postów o maskach przeciwpyłowych i przeciwgazowych na blogu technicznym w dziale BHP.
Filtrowanie dotyczy: aerozoli stałych lub ciekłych – dla lepszego zrozumienia będę pisał pyły, par i gazów substancji szkodliwych (a jest ich teraz coraz więcej), i mieszanin pyłu (aerozolu) i gazu.
Jeżeli mamy do czynienia z pyłami o różnej wielkości to stosujemy :
Maski przeciwpyłowe jednorazowe lub maski przeciwpyłowe wielokrotnego użytku.
Maski przeciwpyłowe jednorazowe, o tym będzie ten artykuł.
To maski wykonane z włókniny filtracyjnej ( mnie kupować tanich masek z papieru, bo to jest pomyłka) używane w pracach związanych z zapyleniem np.: cięcie, szlifowanie, skuwanie gruzu lub cięcie tarczą diamentową, piaskowanie, przeładunek materiałów pylistych jak kasze, mąka, cement itp. Dotyczy naturalnie prac krótkookresowych. Maski takie nie powinno się stosować przez dłuższy czas, albowiem w czasie wydychania para wodna zwilża maskę i jednocześnie filtruje pyły. Tak skażona maska jest doskonałym siedliskiem pleśni, grzybów i innych drobnoustrojów, jak ją założymy któryś tam raz to będziemy inhalować patogeny – nie polecam.

Maski jednorazowe ze względu na swoja niską cenę są bardzo popularne, lecz wiele osób neguje ich skuteczność. Powodem jest użycie maski niedopasowanej, o znacznych oporach oddechu szybko zapychającej się i o miernym komforcie używania. Na rynku jest wiele dobrych masek i każdy powinien indywidualnie próbować, my sprzedajemy polskie maski przeciwpyłowe wykonane z włókniny. Zalet tych masek to doskonałe dostosowanie do twarzy. Wszystko dzięki grubej puszystej włókninie, która jak się założy to super uszczelnia nawet jak mamy zmarszczki . Maski są robione w wersji z zaworkiem i bez, oraz w 3 klasach P1, P2 i P3. Zwykle na budowy idzie maska przeciwpyłowa P1 z zaworkiem. Więcej na http://narzedziamoje.pl/index.php/bezpieczenstwo-podczas-pracy
Na rynku są tak jak pisałem wiele dobrych masek głównie miękkich, jedynie co, to radzę unikać twardych, sztywnych masek zamiast takich lepiej założyć szmatę na twarz, przynajmniej cos to da.

Nowa przecinarka do płytek DC RUBI

W miesiącu sierpniu Rubi ma chęć wprowadzić nową przecinarkę elektryczną do nadzwyczaj twardych płytek o dużej precyzji cięcia. Ceny jeszcze nie znamy, podejrzewam że pierwsze informację będą osiągalne na początku przyszłego miesiąca.  A oto co piszą fachowce od marketingu na temat DC 250-1200:
Odpowiadając na wymogi rozwoju materiałów ceramicznych na rynkach światowych, RUBI® wprowadza właśnie do swojej oferty nową maszynę: przecinarka do płytek DC-250-1200, którą zaplanowano zwłaszcza pod kątem zabezpieczenia precyzji cięcia i sztywności ramy.

W porównaniu do modeli DW, długość cięcia w DC została przedłużona do 120 cm, a głowica tnąca nowatorskiej konstrukcji przesuwa się na łożyskach wzdłuż prowadnicy o całkowicie zmodernizowanej geometrii. Pozwala to uzyskiwać wysoką precyzję nawet przy cięciach pod kątem najtwardszych materiałów ceramicznych, gresu, gresu szkliwionego i innych.

Obok nowej osłony tarczy powinno się wyróżnić nowy, szerszy korpus umożliwiający użytkowe cięcie płyt o znacznych rozmiarach. Wanna przykryta jest zdejmowalnymi blatami stołu nowej konstrukcji i posiada układ dekantacji wody zmniejszający jej rozbryzg. Przymiar czołowy oraz przestawny przymiar kątowy zezwalają na dokonywanie precyzyjnych cięć seryjnych oraz po przekątnej.
Napęd główny maszyny ma moc 1,5 KM z uchylnym silnikiem umożliwiającym cięcie pod kątem oraz cięcia wgłębne. Zgodnie ze standardami RUBI®, maszyna DC objęta jest 2.letnią gwarancją w międzynarodowej sieci serwisu posprzedażnego RUBI®.

Ponoć dostępny od początku sierpnia 2013 roku.